niedziela, 21 grudnia 2014

Creative Blog Tour :)


Już  tydzień temu dostałam nominację do kolejnej zabawy :




tym razem od Judyty :)


U Judyty na blogu znajdziecie cudowne hafty, pięknie i precyzyjnie wykonane. I na całe szczęście Judyta jest podobnie jak ja "uzależniona" od zabaw hafciarskich :) Tylko zdecydowanie jest bardziej poukładana i zorganizowana, czego jej ogromnie zazdroszczę. Zapraszam Was do odwiedzin u Judyty :)

A teraz czas na pytania i odpowiedzi :)

1. Nad czym obecnie pracuję?
Nad kilkoma zaczętymi SAL-ami , jednym kolosem i haftem niespodzianką, która już prawie jest na ukończeniu.
2. Czym moja praca różni się od innych w tej branży?
Oj, wydaje mi się, że zupełnie niczym się nie wyróżniam, robię po prostu to co sprawia mi przyjemność i staram się być w tym coraz lepsza.
3. Dlaczego piszę (bloga) o tym co tworzę (robię)?
Bloga zaczęłam pisać w trudnym dla mnie momencie życia, kiedy nie wiedziałam co przyniesie kolejny dzień. Poznałam mnóstwo wspaniałych osób, z niektórymi udało mi się spotkać :) z kolejnymi mam nadzieję się kiedyś zobaczyć. No i oczywiście dzięki blogowi uczę się nowych rzeczy i codziennie jestem wręcz zasypywana kolejnymi inspiracjami.
4. Jak odbywa się mój proces tworzenia (pisania)?
Nie mam żadnej szczególnej recepty na pisanie. Po prostu piszę wtedy kiedy mam co napisać i tak jak podpowiada mi serce.

Do zabawy zapraszam moją ukochaną Anię :)
Anię poznałam jakiś czas temu kiedy jej główną pasją był haft krzyżykowy i przyznam szczerze , że troszeczkę ją zmobilizowałam żeby zajęła się kartkami :) Nie byłam za to zupełnie gotowa na to, że okaże się tak piekielnie zdolna i niesamowita w kartkowaniu. Koniecznie musicie odwiedzić jej blog a zrozumiecie co mnie powala na kolana w pracach Ani :)

niedziela, 7 grudnia 2014

Kolejna zabawa i dziewczynki :)

Dzisiaj wpadłam w odwiedziny do Marty na jej cudnego bloga i co się okazuje ???? Kolejne wspólne haftowanie ...... Zabawa u Marty zapowiada się świetnie , będziemy haftować wspólnie 4 sówki. Zapraszam wszystkie chętne :) TUTAJ






Oryginalnie sówka jest na czerwonej kanwie, niestety takowej nie posiadam więc wykorzystam różową :) i oto pierwsze zdjęcie dla Marty :


Wczorajszy wieczór spędziłam na kolorowaniu dziewczynek na czekoladowniki :) i tyle powstało :


piątek, 5 grudnia 2014

Mikołajkowo :)

Dzisiaj u Nas Mikołaj :) Mikołaj przypływa z Hiszpanii i towarzyszą mu pomocnicy , czyli Zwarte Piety :) w tym roku zamieszanie o Piety było spore o czym nawet w polskich faktach usłyszałam :) Mnie tradycja się podoba, dzieciaki się świetnie bawią a o to przecież chodzi :) Dla zainteresowanych kilka fotek z tegorocznego Sinterklaasa :)

Na początek fotki z powitania Mikołaja :) Jak widać na zdjęciach przypłynął 22 listopada :)







Tutaj spotkanie z Mikołajem tydzień temu :)








A dzisiaj Mikołaj był w szkole :) tak oto Zwarte Piety przypłynęły do Nas :)


Dziękuję za wszystkie komentarze pod moim tortem :
Lawendowa Kraina Robótek, Anek73, Iskierka, Katarzyna, Edyta Godzic : bardzo dziękuję za tak miłe słowa :)
Marta Myszkusia: nie odważyłam się ;) kupiłam gotową masę marcepanową i masę cukrową
Piegucha: chłopaki chyba zawsze przechodzą etap superbohaterów :) i gratulacje ODGADŁAŚ TAJEMNICZY HAFCIK :) , oto zdjęcie przyszłego Mikołaja :)
 

środa, 19 listopada 2014

Zagadka, kolejne podeście i mój pierwszy raz

Witajcie kochane :) ostrzegałam, że z systematycznością u mnie ostatnio nie najlepiej ale w końcu wrzucam drugie zdjęcie mojej zagadki , TUTAJ zasady zabawy dla przypomnienia .



Ostatnie dni a nawet tygodnie były pod znakiem urodzin Malucha, na początek prezenty dla dzieciaków w szkole a później imprezka dziecięca w domu. Dzięki pomocy przyjaciółki nie zwariowałam, dzieci się nie pozabijały a dom nadal stoi. A teraz wyjaśnię "mój pierwszy raz" : Maluch pewnego dnia przybiegł do mnie i oświadczył, że ma sprawę ( jeszcze nie wiedziałam co się kroi ) i że koniecznie muszę spełnić jego marzenie. Ja naiwna się zgodziłam i okazało się, że chodzi o TORT !!!! ( nigdy nie piekłam tortu) i mam go dla niego przygotować. Myślałam, że zamówię śliczny i sprawa załatwiona , ale nie :(  koniecznie miałam go sama upiec. No i cóż pozostało, jak obiecałam tak musiałam zrobić. Wyszło mi coś takiego i uważam, że jak na pierwsze podejście to nie było tak źle. Wiem, że dla wielu z Was upieczenie tortu to żaden kłopot, ale dla mnie to był nie lada wyczyn, tym bardziej że musiał być ze SPIDERMANEM ( żebym miała łatwiej pewnie ). No nic zdjęcie pokażę ale bądźcie wyrozumiałe :) i pozdrowienia od Malucha .




Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...