Lojalnie ostrzegam, że dzisiaj po raz kolejny zdjęciowo, ale jak tu nie zdjęciować kiedy tyle cudowności dostałam, dzisiaj część pierwsza.
Pierwsza i najmilsza dla mnie przesyłka dotarła od
Misiabe jako nagroda w wygranym Candy - zagadce :) wygrana też była zagadką, ale to co dostałam po prostu ...... a zresztą same zrozumiecie :
musiałam pokazać opakowanie :) po raz pierwszy się opanowałam i grzecznie odpakowałam niespodziankę, żal było takiego papieru ( nie wiem co to jest dokładnie,ale chętnie się dowiem bo cudne jest ), lawenda :) i igły nr 26 ( moje ulubione )
a teraz punkt kulminacyjny : piękny zestaw Dimensions :):):):):):)
i kolejne cuda, sztaluga ( w końcu mam !!!! od dawna podziwiałam u Was, a teraz mam swoją ), malutkie klamerki , mydełka, nożyczki ( cudem wyrwałam z rąk Malucha do zdjęcia ) i czekolada do picia w rewelacyjnych smakach ( zostawimy jak będzie chłodniej, już podzielone kto jaką wypije )
MISIABE BARDZO, BARDZO DZIĘKUJĘ !!!!!!
A teraz moje zakupki ( mniej więcej połowa ) , tutaj już bez zbędnych opisów, wszystko widać :)
Jak obfocę resztę to pokażę :) Kilka przesyłek poleciało do Polski więc będę musiała poczekać aż pooglądam, ale warto :)
Kochane nadal wszystkie komentarze, które zostawiam automatycznie lądują w spamie, patrzcie tam czasem ok :)