sobota, 31 grudnia 2016

Planujecie??

Pytanie w tytule wbrew pozorom ma dla mnie duże znaczenie. Od pewnego czasu prześladuje mnie przekonanie, że zupełnie nie ogarniam mojego otoczenia. Jako, że Nowy Rok za pasem, postanowiłam zmienić u siebie co nieco. Tutaj wkracza na scenę On ..... mój nowy planer. Przy trójce dzieciaków, pracy, hobby i codziennych obowiązkach nadszedł czas na organizację. Już kilka razy próbowałam standardowych kalendarzy, notesów a i tak większość zapisków lądowała na karkach i karteczkach wszelakich. Kilka tygodni temu poznałam ideę Bullet Jouralu i myślę, że w końcu odnalazłam złoty środek. Ponieważ sama dopiero raczkuję w temacie, zachęcam zainteresowane osoby do pooglądania filmu twórcy tego systemu Rydera Carrolla



Mnóstwo przydatnych informacji i inspiracji można też odnaleźć na FB w grupie Bullet Journal Polska.

W skrócie jak dla mnie jest to idelane rozwiązanie ponieważ mogę umieścić w moim BuJo tylko to co jest mi potrzebne, w sposób który ja wybiorę. Zaczynam od Nowego Roku więc kilka stron w zeszycie już powstało. Oto i one :)


Na początek cały rok w skrócie i święta wolne od pracy po lewej stronie



Tutaj mamy 12 miesięcy z miejscem w które mogę wpisać z wyprzedzeniem ważne dla mnie informacje. 


Lista urodzinowa , jeszcze nie skończona ;)


Ważne daty jak np. rocznica ślubu, imieniny itp i zaczynamy styczeń ..


Znowu rozpisany miesiąc ale tym razem będę tu zaznaczała szkołę dzieciaków a po prawej moja praca - wypełniać będę czas i ile zarobiłam


Tutaj pierwszy tydzień z rozbiciem na dni. Mogę wpisywać wszystko co potrzebne: zadania do wykonania, spotkania, czas wolny ....

To mój pierwszy miesiąc więc na pewno nie jest to wersja ostateczna ale to jest fajne, że mogę go cały czas modyfikować. Na pewno powstanie też: lista książek do przeczytania, filmów do pooglądania, nauka holenderskiego, podział obowiązków domowych , sprawy blogowe, hafciarskie i walka ze zbędnymi kilogramami. Jestem typowym wzrokowcem dlatego też tak będzie mi się łatwiej funkcjonować ( taką mam nadzieję ).

Do tego w kuchni duży planer rodzinny już zawisł .... Nowy Roku przybywaj.

A jak u Was jest z organizacją ?? Kalendarze, planery a może aplikacje w telefonie ? Oczywiście pewnie są i takie osoby, ktore tego nie potrzebują, Chętnie poczytam o Waszych doświadczeniach.

8 komentarzy:

  1. Powodzenia z BuJo :) Myślałam czy też nie zacząć w tym roku, ale w końcu uznałam że... nie mam na to czasu :D Podoba mi się idea takiego plannera ale wydaje mi się, że to ozdabianie, rysowanie etc. jest bardzo czasochłonne.
    Dla mnie podstawą jest kalendarz wiszący w kuchni z miejscem na bieżące zapisywanie co się dzieje w domu/szkole/pracy plus mój podręczny planner ;)

    Wszystkiego dobrego w nowym roku! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W kuchni tez u mnie wisi rodzinny planer a z BuJo zobaczymy jak się sprawdzi.
      Szczęśliwego Nowego Roku :)

      Usuń
  2. Dziękuję za wizytę na moim nowym blogu :)
    Szczerze powiem, że dla mnie BuJo to największy wróg planowania - bo powoduje tylko robienie planów, a nie konkretne działanie. Od lat wierna jestem planowaniu w kalendarzu google i na swoim przykładzie mogę stwierdzić, że daje efekty :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Obejrzałam Twój planer. Wygląda super.
    Sama co roku mam taki dość gruby kalendarz mniejszy niż kartka od zeszytu ale większy niż połowa kartki. Każdy dzień ma osobna stronę wiec mam sporo miejsca do wpisywania. Zapisuje tam wszystkie ważne rzeczy np. wizyty u lekarzy, zajęcia dodatkowe dzieci i co najważniejsze zaczęłam pisać jakie opłaty porobilam w danym miesiącu. ..bo zaczynałam się z tym gubić:-)
    Pozdrawiam serdecznie:-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ooo ciekawa jestem tego planowania. Bo ja jestem w czarnej d&*&^ z planowaniem :/ kiedyś wystarczał kalendarz, a dziś... wrrr nie potrafię znaleźć dobrego sposobu na planowanie...

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja jestem beznadziejna jesli chodzi o planowanie. Mam juz trzeci rodzinny kalendarz Busy Bee i bardzo mi pomaga
    http://busyb.co.uk/store/products/2017-calendars/family-calendar-2017-wreath.html
    zwlaszcza kieszenie na karteluszki, zaproszenia, listy z potwierdzeniem umowionych wizyt itp. Teraz wszystko mamy w jednym miejscu i jakos nam sie zyje :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Tami, masz pięknie podzielony i udekorowany swój BOJo. Podziwiam, że znalazłaś czas z trójką dzieci, pracą i obowiazkami!
    Podobają mi się one, podziwiam je na blogach, ale na tym się kończy. Nie mam czasu, bo gdybym zaczęłabym taki dekorować, to ugrzezlabym w samym planowaniu, dekorowaniu, a nie wykonywaniu zadań 😀.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Dodam, że też zaczęłam planować i podoba mi się to. Kupilam kalendarz - notes, zapisuję co mam do zrobienia i czuję się bardziej spokojna. Bo mam czwórkę dzieci, obowiazki, dom i też nie ogarniałam wszystkiego. Miałam wypadek, że przegapilam spotkanie, bo mnie się data pomyliła 😐. Ale razem z planowaniem zaczęłam też zauważać,które prace dla mnie są priorytetem, a które nie, i zaczęłam skupiać się na tych pierwszych. ☺
    U mnie planowanie w kalendarzu - notesie sprawdza się.
    Mam nadzieję, że po jakimś czasie podzielisz się z nami info jak ci idzie z BuJo

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...